O marce
Pamięć rośnie od ćwiczenia, nie od aplikacji
MemoRise to „memo” i „rise” — pamięć, która się podnosi. Robimy materiały, które ktoś realnie usiądzie i zrobi: z dzieckiem przy stole, sam po pracy albo z babcią w niedzielę.
Trzy rzeczy, których pilnujemy
Zadanie ma cel. Każde ćwiczenie odpowiada za konkretną funkcję: pamięć wzrokową, słuchową, uwagę selektywną, sekwencje, pamięć roboczą, język. Nie robimy zadań „ładnych, ale o niczym”.
Trudność jest stopniowana. Dzień 1 ma dać poczucie „dam radę”, dzień 7 ma być trudny. Do zadań są warianty łatwiejsze i trudniejsze, żeby jeden zestaw pasował do dziecka, które dopiero zaczyna, i do takiego, które się nudzi.
Dorosły dostaje instrukcję. To on prowadzi ćwiczenie, więc w każdym zestawie jest opis, co robić, na co patrzeć i o co zapytać po zakończeniu. Rozmowa po zadaniu robi więcej niż samo zadanie.
Cztery linie
| Linia | Dla kogo | Czym się różni |
|---|---|---|
| MemoRise Kids | 6–8 lat | Dziecko i dorosły, codziennie kwadrans |
| MemoRise Adult | 35–60 lat | Trening poznawczy, który stawia opór |
| MemoRise Senior | 60+ | Spokojne ćwiczenia, duża czcionka |
| MemoRise Family | trzy pokolenia | Rozmowa, która zostaje w pamięci |
Czego MemoRise nie robi
Nie diagnozujemy i nie leczymy. Materiały są edukacyjne — wspierają codzienne ćwiczenie pamięci i uwagi, ale nie zastępują lekarza, psychologa ani neurologopedy. Jeśli u kogoś bliskiego zmiany w pamięci narastają, pierwszym krokiem jest wizyta u lekarza, a nie karta pracy.
